PROMOCJA 23% mniej! Niestety nie dotyczy to promocji cenowej. Nasza czytelniczka kupiła mieszkanie  u dewelopera, podpisała umowę w obecności notariusza, wpłaciła całą kwotę a w zamian dostała 23% mniej powierzchni niż było zapisane w umowie deweloperskiej.

" /> Niesamowita promocja dewelopera

  1. Masz firmę? Świadczysz swoje usługi na Siekierkach? Utwórz swoją firmową wizytówkę i dodaj swoją firmę do Naszego katalogu
  2. Sprzedajesz mieszkanie ? Chcesz kupić samochód ? A może szukasz opiekunki ? Dodaj OGŁOSZENIE !!!
  3. Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami? Napisz do nas na interwencja@bluszczanska.info lub zadzwoń 731 021 981 Nie pozostawimy Twoich problemów bez wyjaśnień

Niesamowita promocja dewelopera

2015-01-16 00:09:00 , aktualizacja: 2015-01-16 00:09:00
4267
źródło: redakcja

PROMOCJA 23% mniej! Niestety nie dotyczy to promocji cenowej. Nasza czytelniczka kupiła mieszkanie  u dewelopera, podpisała umowę w obecności notariusza, wpłaciła całą kwotę a w zamian dostała 23% mniej powierzchni niż było zapisane w umowie deweloperskiej.

Do redakcji wpłynął list od jednej z naszych czytelniczek. Pani Magda jeszcze w tym roku prawdopodobnie zostanie naszą sąsiadką i zamieszka na ul. Bluszczańskiej wraz ze swoją rodziną. Jak wynika z rozmowy, cała rodzina po obejrzeniu wielu innych nieruchomości, zakochała się w tej cześci miasta w czerwcu  ubiegłego roku. Już we wrześniu spełniło się jedno z największych marzeń: Podpisanie umowy deweloperskie u notariusza na zakup mieszkania.

-Moj mąż poprostu oszalał ze szczęścia. Całymi dniami siedział z prospektem reklamowym dewelopera, codziennie sprawdzał czy na stronie www.budimex-nieruchomosci.pl pojawiły się nowe zdjęcia z budowy. Doszło nawet do tego, że znalazł "skrót" do pracy tak, aby przejechać przyjnajmiej raz dziennie przez ulicę Bluszczańską. Moje tłumaczenia, że w ten sposób ma dalej do pracy w ogóle do niego nie trafiały. - wspomina Pani Magda - Do 10 grudnia musieliśmy wpłacić ostatnią transzę deweloperowi, co zostało przez nas wykonane.

To był właściwie jeden z ostatnich szczęśliwych dni. Według zapisów umowy, deweloper powinien wykonać pomiary geodezyjne i przesłać nam je na 7 dni przed wpłatą ostatniej transzy. Niestety tak się nie stało i wyniki pomiarów przedstawiono nabywcom już po terminie, na portalu klienta firmy Budimex-Nieruchomości. -Wynikało z nich, że mamy sporą nadpłatę. - opowiada czytelniczka - Początkowo myślieliśmy, że to jest pomyłka systemu, szybko jednak okazało się, że tak nie jest. Obliczenia geodezyjne ujawniły, że ogródek przynależący do mieszkania położony na części wspólnej jest mniejszy o prawie jedną czwartą niż w pierwotnych planach i wymiarach podanych w umowie deweloperskiej. 

- W obecności notariusza odrazu pytaliśmy się jaka może być różnica w metrażu - relacjonuje - "Nieznaczna, zawsze jest to liczba po przecinku",  zapewniał nas pracownik Budimex-u. Nigdy byśmy nie przypuszczali, że róznica w wymiarach może być aż tak duża.

Czytelniczka wysłała zapytanie do dewelopera, dlaczego i w którym momęcie znikneła 1/4 ogródka?  W odpowiedzi Budimex poinformował:  "Kształt geometryczny ogródka pozostał bez zmian. Jest to ten sam, który oglądali Państwo przed zawarciem umowy ... . Po sprawdzeniu dokumentacji projektowej okazało się, że na etapie tworzenia projektu budowlanego nastąpiła omylka pisarska w powierzchni ogrodka; omyłka ta była powielana w następnych dokumentach." Czy faktycznie czytelnicy widzieli "swój" ogródek? " - Tak widzieliśmy ogródek na prospektach i na makiecie w siedzibie Budimexu - oburza sie pani Magda - Byliśmy na budowie i widzieliśmy mieszkanie, niestety ogródka jeszcze wtedy nie było, nic tam nie bylo, wchodziliśmy po deskach nie było ziemi, nie było chodników, a tym bardziej ogródków.  Oczywiscie deweloper chce zwrócić środki za brakujące metry, jednak, jak czytelnicy twierdzą, niczego to nie zmienia, bo, prawdopodobnie nigdy nie zdecydowaliby się na zakup, znając faktyczne parametry.  

- Konstrukcja umowy nie daje możliwości wyjścia z niej w takiej sytuacji, zgodnie z umową, gdyby mieszkanie miało 60 metrow zamiast 80, rownież nie mielibyśmy podstaw do jakichkolwiek ruchów. Fakt nieprzekazania pomiarów geodezyjnych przez firmę Budimex-Nieruchomości na czas, niesie za sobą dodatkowe koszty dla nas, gdzyż przy zakupie nieruchomości wspomagaliśmy się kredytem bankowym. Koszta te poznamy dopiero w najbliższyn czasie - skarży się Pani Magda. Budimex-Nieruchomości wg czytelniczki to nic innego jak tylko pomyłki/awarie systemu: najpierw, żle obliczone powierzchnie, potem nie byli w stanie wysłać na czas pomiarów, ale oczywiście nie przesunęli terminu wpłaty, który był od tego uzależniony. Nie wspominając, że w danych korespondecyjnych jesteśmy całkowicie pod obcym nazwiskiem i mimo zgłoszeń, nadal tego nie zmienili.

- "Budimex dotrzymane obietnice" - tak możemy przeczytać na stronie dewelopera, niestety nie obowiązują ich, żadne obietnice łącznie z tymi zadeklarowanymi w akcie notarialnym - dodaje mąż pani Magdy. Ja zwyczajnie czuje się oszukany zwłaszcza, że to ja namawiałem żonę na zakup mieszkania z ogródkiem i właśnie ogródek był głównym kryterium wyboru tej inwestycji. 

Niestety ale ta sprawa bedzie miała najprawdopodobniej finał w sądzie. Co więcej, zgodnie z opiniami prawnymi, które posiada pani Magda, umowa deweloperska zawiera najprawdopodobniej klauzule abuzywne, sprzeczne z obowiązującymi przepisami i bardzo niekorzystne dla nabywców. Czytelnicy rozważają niezależne zgłoszenie sprawy do UOKiK z wnioskiem o weryfikację stosowanych przez Budimex umów.

04.10.2014
       

Bluszczanska.info porosiła również Budimex-nieruchomości o komentarz do w/w sytuacji.

 

"Opisana w piśmie sprawa jest nam znana. Szczegółowo została już wyjaśniona. Zdajemy też sobie sprawę z dyskomfortu, jaki mógł się pojawić w związku ze zmniejszeniem powierzchni ogródka. Jak wyjaśnialiśmy, przyczyną błędu była omyłka pisarska dot. powierzchni ogródka. Wyraziliśmy nasze ubolewanie. Niemniej, chciałabym podkreślić, iż nie zmienił się kształt geometryczny ogródka. Jest to ten sam teren, który kupujący oglądali przed zawarciem umowy. Inaczej mówiąc, zielony ogródek przy mieszkaniu się nie zmienił, jest ten sam - żadna jego część nie została „zabrana” i przekazana sąsiadowi czy np. wykorzystana pod chodnik – zmienił się metraż ogródka w dokumentacji. Co więcej, zapisy umowy deweloperskiej pozwalają na rozliczenie nabywanej powierzchni według jej rzeczywistych obmiarów. Tym samym kupujący nie ponosi żadnych kosztów za powierzchnię, której nie otrzyma. Jest to jedyne uczciwe, a tym samym przejrzyste i, naszym zdaniem, komfortowe rozwiązanie dla każdej ze stron umowy. W naszej odpowiedzi przesłanej klientom potwierdziliśmy również ich uwagę, że powiadomienia o obmiarach powykonawczych zostały wysłane później niż wynikało to z zapisów umowy deweloperskiej. Błąd był spowodowany awarią systemu informatycznego. Odpowiednie zalecenia zostały natychmiast przekazane informatykom. Zapewniliśmy również, że jeśli z powodu tych opóźnień kupujący poniosą jakiekolwiek dodatkowe koszty bankowe, to po zapoznaniu się z nimi, np. 
z decyzją banku, będziemy mogli poszukać optymalnych rozwiązań. Zapewniam, że z pełnym zaangażowaniem i empatią podeszliśmy do sprawy. Dokładamy wszelkich starań, aby wyeliminować błędy ludzkie czy systemowe. Niemniej, jak w każdej pracy, w każdym działaniu, czasami zdarzają się sytuacje, gdy czynnik technologiczny bądź ludzi zawodzi. Potrafimy jednak zawsze przyznać rację klientom, pochylić się nad swoimi niedociągnięciami, wyciągnąć wnioski. Nigdy też klient nie ponosi negatywnych konsekwencji sytuacji, w której nie zawinił. Dodam, że wielu z naszych pracowników - osób zaangażowanych w proces deweloperski - również kiedyś kupowało mieszkania. Przechodziliśmy przez procedurę związaną z nabyciem nieruchomości i kredytowaniem. Tym samym znamy go od strony klienta i wiemy, jaki to stres. Stąd też nasze pełne zrozumienie tej sytuacji

Iwona Gajowniczek, dyrektor biura osługi klienta

 

Nasza czytelniczka mimo gotowego pozwu do sądu postanowiła jeszcze raz skontaktować się z deweloperem.

My trzymamy kciuki, aby strony znalazły rozwiązanie przy kawie, a nie na sali sądowej, a deklaracje Budimexu zostały wcielone w życie. Niemniej jednak każdy, kto planuje kupno mieszkania powienien 10 razy przeczytać, co podpisuje, a takie fragmenty, że deweloper może zmienić wielkość powierzchni bez określonego z góry przedziału powinien natychmiast starać się wyeliminować . U pani Magdy jest to problem z ogródkiem, ale następnym razem może okazać się, że chodzi o miejsce garażowe, a to może spowodować jeszcze większe utrudnienia w życiu codziennym niż rezygnacja z wymarzonej i obiecanej zjeżdżalni dziecka z powodu "omyłki pisarskiej".

 

Masz podobny problem? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami? Napisz do nas na interwencja@bluszczanska.info lub zadzwoń 731 021 981 Nie pozostawimy Twoich problemów bez wyjaśnień 

 

 

wtorek 12 Dec - Dagmary, Aleksandra, Ady

9 C

rozproszone chmury
1004 hpa
Wilgotność: 61%
LUDZIE SIEKIEREK
NASI PRZYJACIELE
fundacja bo warto
REKLAMA